Sklep kibica
2009-01-22 08:37:56
Grzesiu ma sześć lat i kolekcjonuje koszulki piłkarskie. Zbiera wszystkie koszulki piłkarskie bez względu na miasto, klub, czy państwo, które dana drużyna reprezentuje. Grzesiu póki co kieruje się jeszcze w życiu naiwną dziecięcą tolerancją. Ogląda wszystkie mecze, byle tylko kopali piłkę i strzelali gole. Grzesiu mieszka razem z mamą, tatą i babcią w Krakowie. Z tatą odwiedził już chyba wszystkie sklepy piłkarskie w mieście, ale mają tam głównie koszulki piłkarskie Wisły Kraków. Grzesiu marzy o tym żeby zdobyć koszulki piłkarskie Legii Warszawa i Lecha Poznań. Tata obiecał mu, że w przyszły weekend wybiorą się do Poznania i znajdą tam jakiś sklep kibica, w którym Grzesiu będzie mógł sobie kupić koszulki piłkarskie Lecha. Grzesiu już nie może się doczekać tego wyjazdu. Postanowili z tatą jechać pociągiem. Bardziej ekologicznie, wygodniej i nawet szybciej, bo ostatnio na trasie Kraków Poznań są straszne korki. Grzesiu jest w pierwszej klasie szkoły podstawowej i cały tydzień nie może usiedzieć spokojnie na lekcjach bo już myśli o sobotnim wyjeździe. Chwalił się już kolegom, że jedzie specjalne do Poznania żeby odwiedzić sklep kibica Lecha i tam kupić oryginalne koszulki piłkarskie. Ostatnio Lech świetnie gra dlatego wszyscy koledzy bardzo zazdroszczą Grzesiowi. Grzesiu sam jest tak przejęty, że w nocy śnią się mu mecze, trybuny, rozentuzjazmowany tłum, sklepy piłkarskie, sklep kibica Lecha i koszulki piłkarskie powiewające na wietrze. Grzesiu dostaje kieszonkowe i odkłada sobie pieniążki na uzupełnianie kolekcji. Wszystko zaczęło się od tego, że dwa lata temu, Grzesiu był wtedy zupełnie mały, pojechał z rodzicami na wakacje do Hiszpanii. Zwiedzili Barcelonę, Madryt i tam ojciec Grzesia, zapalony kibic hiszpańskich drużyn, odwiedził sklepy piłkarskie i kupił dwie koszulki piłkarskie, Realu i Deportivo. Kiedy Grzesiu sam zaczął grać z kolegami na podwórku i obejrzał pierwszy mecz w telewizji, a był to właśnie mecz Realu z Manchesterem, podarował Grzesiowi jedną z koszulek. I tak się wszystko zaczęło.
Pozostaw swój komentarz